-W piżamie?! O tej porze?! To co ty robiłaś w nocy?! – A. nie dawała za wygraną – Jak można… Kobieto, chcesz spędzić resztę życia w łóżku?! Ubieraj się! Zaraz będę!
-Nie, nie zaraz. Chcę się najpierw doprowadzić do porządku.
-Przyjadę i zaczekam.
-Nieee! Nie możesz mnie widzieć w takim stanie!
-Widziałam Cię w gorszym stanie, szczególnie na dworcu, gdy autobus się spóźnił albo gdy nie zdążyłyśmy na ostatni pociąg, bo mnie się zrobiło niedobrze, a Ty… Zrobiłaś taką awanturę, że pasażerowie zaczęli się odsuwać. Wbijam za kwadrans. Chcę Cię widzieć wykapaną i ubraną, jasne?!
-Mam opuchnięte oczy. Nie wyjdę z domu.
-Nie Ty jedna. Założysz okulary i jakoś damy radę.
Po godzinie. W bistro.
-Można już to sprzątnąć?
-Tak, dziękuję. Ten koktajl smakował obrzydliwie.
-Tak?! Następnym razem postaramy się przygotować lepszy.
-Jak można nazywać koktajlem ciecz powstałą z białego proszku, uzupełnioną jedną słabo zmrożoną truskawką?
Spojrzenie A. mówi „Daj spokój. Zapłać i wychodzimy”.
-Takie mamy receptury, wyjaśnia pracownica bistro najwidoczniej nie spodziewająca się kontynuacji wątku.
-Zmieńcie je. Ten smak, konsystencja napoju i niekompatybilna z nim nazwa są nie do przyjęcia.
A. prosi o rachunek. Gdy kelnerka się oddala, A. ocierając pot mówi:
-Widzę, że wracasz do formy. Wystarczyło wyciągnąć Cię z domu. Sałatkę proponuję zamówić w innym miejscu. Masz wiele odwagi.
-To nie odwaga, tylko brawura. Nie przyjdę tu więcej, chyba że coś się zmieni.
-Dzwonili z ośrodka. Zaczynam w przyszłym tygodniu. Na razie zlecenie przez dwa miesiące.
-Super. Będę Ci pomagać. Albo zgłoszę się jako wolontariusz. Co Ty na to? Zdążymy wyskoczyć na festiwal?
-Zdążymy, nawet możemy zaliczyć cały program. Nie wiem, czy wytrzymasz na wolontariacie? Czy Twoje nerwy albo poczucie estetyki wytrzymają?
-Wytrzymają. Mam pomysł na sztukę z elementami pantomimy. Można by spróbować.
-Ty jak zwykle w swoim świecie. Nie możesz żyć nie dotykając ziemi.
-Mogę.
-Mogłabyś pójść do pracy, ale takiej etatowej. Miałabyś wtedy spore szanse, aby zaistnieć jako bardziej wiarygodna osoba. Wiesz, inaczej patrzy się na ludzi, którzy podejmują się konkretnej pracy na stanowisku. Mimo wszystko funkcjonujemy w pewnych strukturach.
-Pisanie też jest strukturalne. Porządkuje myśli i otoczenie. Słowa są ważne. Od słów wszystko się zaczyna. Nazwij coś, a nadasz temu znaczenie.
