-Zimno się zrobiło. Możesz zamknąć? Dzięki. Poszukam koców. Chcesz też?
-Tak, jeśli masz zapasowy.
-Powinno coś się znaleźć. Trzymaj.
-Po kolejnej nieprzespanej nocy od rana jest mi zimno. Obejrzymy coś?
-Możemy. Co proponujesz?
-Mocniejsze czy na wesoło? Wybieraj.
-Na wesoło. Ty zajmij się odpalaniem sprzętu, a ja postaram się o nastrój.
Alicja włącza laptop, gdy krzątam się po kuchni w poszukiwaniu świec albo czegoś, co chwilowo zmienia klimat. Znajduję tealighty o zapachu przypominającym pomarańczę, albo ogólniej cytrusy. Zaświecam kilka i ustawiam na odwróconej skrzynce.
-Wiesz, że to podobno niezdrowe? Ale cóż, czego się nie robi dla przyjemności kumpeli.
-Jeśli chcesz, mogę zdmuchnąć.
-Nie, zostaw. Wstawisz wodę na herbatę? Nie mogę się rozgrzać.
-Dobrze. Masz sproszkowany imbir albo kardamon? Powinny pomóc takiemu zmarzluchowi jak Ty.
-Imbir znajdziesz tam, gdzie zawsze. A co do herbaty poproszę zieloną. Tymczasem poszukam czegoś na smutne wieczory dla samotnych kobiet.
-Nie jesteśmy samotne, przecież spędzamy ten czas wspólnie – odpowiadam i znikam w kuchni. Gdy wracam, widzę Alicję, jak leży skulona w kłębek pod kocem. Na zewnątrz wystaje jedynie chustka, a spod niej kosmyki włosów, które ostatnimi czasy układają się w rzadkie placki. Na skutek przeżytego silnego stresu oraz utraty stałej pracy w zeszłym roku wypadła jej większość włosów. Od tamtej pory Alka nosi na głowie kolorowe chustki, co w jej wykonaniu i tak jest cudem. Proponowałam kurację wspomagającą odrost włosów. Tłumaczyła, że chciałaby to wszystko przemyśleć i poukładać. Chcieliśmy nawet zorganizować dla niej zrzutkę, ale kategorycznie odmówiła. Od tamtej pory zamknęła się w sobie. Popadła w przygnębienie. Zerwała kontakty. Usunęła konta na portalach społecznościowych. Nie przyjmować jałmużny. Nie być obiektem litości. Została ze swoim bólem podporządkowując mu resztę życia. Taki miała pomysł na siebie. Początkowo nie chciała nawet wychodzić z domu. Wróciła do malowania i szkicowania. Mama przynosiła jej potrzebne materiały z zaprzyjaźnionego sklepu dla plastyków. Z czasem Alicja zaczęła sprzedawać swoje prace. Okazało się, że jest zainteresowanie.
-Czytam Twoje teksty od jakiegoś czasu. Niektóre są trudne w odbiorze. Powinnaś zamieszczać do nich komentarze albo bardziej rozbudować opisy. To by ułatwiało zrozumienie.
-Właśnie dlatego nie zamieszczam komentarzy ani szczegółowych opisów, aby czytelnicy odnaleźli w nich cząstkę siebie.
-Możesz opisać moją historię. Możesz w niej użyć prawdziwego imienia. Pozwalam.
-Dzięki.
-Oraz opisać okoliczności, w jakich się poznałyśmy i dlaczego w ostatniej chwili mnie wystawiłaś i nie pojechałaś na imprezę plenerową. Właśnie, dlaczego Cię tam nie było?
-Dlatego, że też mam przeszłość.
-Znowu tajemnica?!
-Nie chciałabym pojawiać się w określonych miejscówkach ani środowisku.
-Przed kim się ukrywasz?
-Nie ukrywam. Dbam o własny komfort psychiczny.
