Oni. Praca

-Wczoraj zepsułam ekspres do kawy, a w zeszłym tygodniu odkurzacz załatwiłam. Kierowniczka nawet się nie domyśla. Kazały mi go czyścić, żeby kawa smakowała, a ja go wyłączyłam, potem nie nalałam wody i z powrotem go włączyłam. Zajechałam ekspres, bo mnie wkurzał. Kierowniczka lamentuje, bo na serwis trzeba trochę czekać. A ja czekam na wypłatę. Mam tak co rano wstawać i zasuwać?

-Ona jest psychiczna, że tak ludzi wykańcza. Jesteś bardzo mądrą dziewczynką. Niech inni zasuwają. Ty dobrze zrobiłaś, że stamtąd odeszłaś.

-Prysznic też zepsułam. Całą baterię zdemolowałam, gdy dowiedziałam się, że nie da mi nowej umowy.

-Niech kierowniczka weźmie się za robotę, a Ty zaraz zaczynasz nową pracę.

-Nie wiem, czy dam radę. Nie umiem na komputerze.

-Nauczysz się albo ja Ciebie nauczę. Poradzisz sobie.

-Ale tam są takie skomplikowane programy. Z tabelkami.

-Ja w Ciebie wierzę. Poradzisz sobie. Oboje sobie poradzimy. Nadal bierzesz leki?

-Recepta mi się kończy.

-To zgłoś się po następne.

-Tyję od nich. I wątroba mi wysiada.

-To nic. Mi się taka podobasz. Wiesz, że teraz nie możemy sobie pozwolić na kolejne dziecko.

-Forsa mi się kończy. Zapłacisz fryzjerowi?

-Nic z tego, kochanie. Wymiana części do auta kosztuje, a jeszcze nie oddałaś mi za wakacje. Pamiętasz?

-Możemy z tym zaczekać? Widzisz, że dopiero zaczynam w nowej robocie.

-Kiedy masz pierwszy dzień?

-W przyszłym tygodniu.

-Niech szef wypłaci Ci zaliczkę. Powiesz, że to na bilet albo paliwo. Podpisałaś papiery?

-Jeszcze nie.

-Dobra nasza. Powiedz im, że najpierw zaliczka, potem robota.

2 myśli na temat “Oni. Praca

Dodaj komentarz