-Kupi Pani bukiet?
-Nie, dziękuję.
-Kupi Pani. Proszę. Pani. Dwa mi zostały. Dzisiaj szybko sprzedałam. A zimno. Pada. I wiatr. Kupi Pani.
-Dobrze, wezmę jeden.
-Kochana Pani jest. Drugi dla Pani. Za darmo.
-Może jeszcze ktoś po niego przyjdzie.
-Nie, raczej nie. W taką pogodę. Dzisiaj jest zimno. Jechałam rowerem i nie mogłam złapać tchu, tak zimno. Zatrzymałam się na chwilę i trochę poprowadziłam.
-Nie ma Pani peleryny przeciwdeszczowej albo parasola?
-Miałam parasol, ale połamał się. Dostałam drugi od takiego sympatycznego pana, który kiedyś kupił bukiet. Dał za dużo, ale nie chciał reszty. Mam ten parasol w domu. Porządny taki. Szkoda go na taką pogodę jak dzisiaj. Ja tu na chodniku siedzę. Towaru pilnuję. Jeszcze ktoś mi podbierze.
-Co jeszcze Pani sprzedaje oprócz bukietów?
-Warzywa. Z własnego ogródka. I jajka od wiejskich kurek.
-Dojeżdża Pani tutaj rowerem.
-Tak, dwa razy w tygodniu kilkanaście kilometrów w jedną stronę. Straż miejska mnie nawet nie przegania, bo strażnicy mądrzy ludzie. Wiedzą, że ja nie siedzę tu dla zarobku, ale dla ludzi. Popatrzeć na ulicę, jak auta jeżdżą albo matki z wózkami. Czasami z kimś porozmawiam. Dam dobrą radę. Wysłucham.
-Ma Pani rodzinę, dzieci?
-Coś Pani powiem. Nie mam dzieci. Ja je tylko urodziłam, ale dzieci nie mam. Jeden syn siedzi w Niemczech już będzie… ze 20 lat. Ma tam… dziecko, kobietę. Młodsza od niego. Tak siedzą, jak to się mówi, na kocią łapę. Kiedyś jeszcze zadzwonił od czasu do czasu, przesłał zdjęcia wnuka, kartkę jakąś na święta lub na imieniny. Raz widziałam wnuka, jak był mały. Przywieźli go do Polski, do mnie, ale już nie przywożą. Drugi syn ze mną wcale nie rozmawia, choć mieszka jakieś kilkanaście kilometrów ode mnie. Nawet nie zajrzy, nie zapyta, co słychać, jak mi się powodzi albo czy jestem zdrowa. Nie obchodzę go ani trochę. Sama Pani widzi. Nie mam dzieci. Ale jakoś żyję. Z emerytury. Z tego, co uskładam, chociaż pieniądze są już mi niepotrzebne. Czynszu nie płacę. Na opał mam. Zdrowie też jest. Nie narzekam. Gdy z ludźmi pogadam, to mi lżej.
