– Nie masz przypadkiem gdzieś zgranych naszych zdjęć?
– Nie mam.
– A nie wiesz, gdzie są?
– Nie wiem.
– A co z nimi zrobiłaś?
– Zniszczyłam.
– A tymi z ramek?
– Podarłam.
– Oszalałaś?!
– Nie.
– Ale jedno zostało.
– Wybacz, że nie zdążyłam go podrzeć, zanim nie oddałam Ci kluczy.
