– Piszę pewną historię, wie Pani.
– Dobrze. Pisz.
– Teraz piszę rozmowę między dwiema osobami, kobietą i mężczyzną.
– O czym będzie ta rozmowa?
– Powiem Pani, gdy napiszę.
– Dobrze.
– Proszę Pani, jaka rzeka płynie przez Londyn?
– Tamiza.
– Aha. Dzięki.
Zaglądam przez ramię. Rzecz dzieje się w Londynie podczas romantycznego, jak mniemam, spaceru. Usiłuję zrozumieć przekaz. NN nie ustaje w pisaniu dialogu.
M: Mogę potrzymać Cię za rękę?
K: Możesz. W końcu jesteśmy na randce.
M: A mogę Cię pocałować w usta.
K: Nie możesz. Jeszcze nie jestem Twoją ukochaną.
Jakie to oczywiste.
